Hola,
soy Weronika
Na co dzień pomagam moim uczniom w nauce hiszpańskiego, mając na uwadze przede wszystkim ich motywację i cel, jaki chcą w nim osiągnąć. Uwielbiam dostosowywać rytm i materiały do konkretnych osób, dzięki czemu uczeń naprawdę tworzy swoją unikalną przestrzeń w tym języku. Jest to niesamowicie wdzięczna praca i jestem jej oddana całym sercem. A ogólnie można mnie podzielić na 3 pasje, które regularnie pielęgnuję.

PODRÓŻE
Bez tego nie byłabym sobą. Poznawanie nowych kultur, zagraniczne trekkingi, czy próbowanie nowych rzeczy to coś, co regularnie daje mi inspirację i sprawia, że chce mi się żyć. Zresztą Traverka pierwotnie była jedynie blogiem podróżniczym.

języki obce
Mówię płynnie po angielsku i hiszpańsku. Regularnie uczę się języka francuskiego, dzięki czemu wiem jak przebiega proces nauczania od strony ucznia. Jestem ciekawska i uwielbiam znajdować podobieństwa i różnice w innych językach.

sport
To już absolutnie fundamentalna kwestia mojej osoby. Dzięki regularnemu wysiłkowi trekkingi w trakcie podróży mi niestraszne, a dyscyplina i regularność to cechy, które przyniosły mi właśnie treningi. A bez nich nie powstałaby chociażby ta strona 🙂
Jak nauczyłam się hiszpańskiego?
W skrócie: tak jak Ty możesz się go nauczyć – z nauczycielem i samodzielnie, obok pracy na etacie.
Stało się to moją pasją, o której nigdy nawet nie marzyłam, stąd mój poziom zaangażowania w naukę przerósł nawet moje oczekiwania – cały telefon i laptop po hiszpańsku, w tle hiszpańskie radio, każdy podcast, wiadomo, też po hiszpańsku, wdrożyłam też książki po hiszpańsku, zaczynając od znajomych fabuł, czyli np. Harry’ego Pottera 😉
Miłość od pierwszego wejrzenia? Raczej nie.
Hiszpański poznałam w liceum, ale nie stało się to moją miłością. Zostało mi coś w głowie, lecz daleko mi było do swobodnej rozmowy, czy nawet do zamówienia paelli w restauracji bezbłędnie.
Pewnego dnia pojechałam do Malagi i tam poczułam, że chcę poznać ten język w całości! To dało mi takiego kopa motywacyjnego, że po powrocie do Polski od razu zapisałam się na zajęcia
I wtedy przepadłam – stało się to moją pasją. Robiłam zadania, słuchałam, czytałam, oglądałam filmy. Dużo mówiłam na głos i szukałam ciągle nowych materiałów do nauki. Któregoś dnia okazało się, że jednak całkiem sporo jestem już w stanie zrozumieć bez większego wysiłku.
W międzyczasie próbowałam wielu metod nauki, co doprowadziło mnie do jednej z ważniejszych decyzji w moim życiu – podejścia do egzaminu DELE C1. I wiecie co? Zdałam go. Dowiedziałam się tego siedząc w biurze w mojej byłej pracy i wtedy właśnie wiedziałam, że nie mogę tego tak po prostu zostawić.
Jak to się stało, że zaczęłam nauczać?
Na początku uczenie wydawało mi się niemożliwe – przecież nie mam za sobą 5 letnich studiów filologicznych i wykształcenia pedagogicznego. Przeglądając oferty innych nauczycieli czułam, że “jestem w tyle”, bo wszyscy mieli pogrubioną czcionką napisane “15 lat doświadczenia”, czy “ukończone studia magisterskie”. Jednak poczułam, że tak. Chciałabym uczyć.
W związku z tym zdecydowałam się ukończyć kurs uniwersytecki dla nauczycieli języka hiszpańskiego jako języka obcego. W międzyczasie miałam pierwszych 2 uczniów. Jedna uczennica przyszła do mnie z pilną potrzebą pomocy w przygotowaniu jej do egzaminu. Pamiętam, że często miałyśmy zajęcia o 7:00, bo ja pracowałam dalej na etacie, a ona była bardzo zdeterminowana. I wiecie co się stało? Zdała egzamin na najwyższą ocenę. I wtedy poczułam, że byłam częścią tego. Że moja pomoc coś wniosła to jej życia. Poczułam, że mogę coś zmienić.
Zaczęło się zgłaszać do mnie coraz więcej uczniów. Z wieloma z nich mam zajęcia do tej pory. Po pół roku dawania zajęć, zdecydowałam się odejść z pracy na etacie, a kalendarz wypełniłam w miesiąc cudownymi osobami chcącymi uczyć się języka hiszpańskiego.
W trakcie nauczania zrozumiałam jedną, ekstremalnie ważną rzecz. To powód nauki hiszpańskiego jest najważniejszy, nie poziom danej osoby. Tak samo jak zaangażowanie i empatia nauczyciela w proces nauczania są najważniejsze, a nie studia i lata doświadczenia. To personalizacja i prawdziwie indywidualne podejście powodują, że nauka staje się czymś wyjątkowym.