Categories:

Słowacki Raj

Trasy Sucha Bela, Velky Sokol i Przełom Hornadu – jak się przygotować do wędrówek, gdzie nocować oraz na jakie koszty się nastawić? 

Długi sierpniowy weekend dla Wielu z nas jest pełen wyjazdów, wycieczek i spotkań ze znajomymi. A jak takiemu krótkiemu urlopowi towarzyszy dodatkowo piękna pogoda, to zwiedzanie natury jest jednym z piękniejszych planów, jakie można zrealizować 🙂 

Przychodzę dzisiaj do Was z dwudniową wycieczką do miejsca obfitego w przepiękną naturę, niemałe atrakcje i różnorodność – a tą krainą jest nic innego jak Słowacki Raj!  Poniżej znajdziecie opisany szczegółowo wypad, który możecie wykorzystać w niemal każdy weekend, jeśli tylko warunki pogodowe sprzyjają. A najważniejsze żeby nie padało, bo to bardzo może utrudnić przejście niektórych szlaków. 

Słowacki Raj to stosunkowo niewielka kraina leżąca w środkowo-zachodniej Słowacji. Miejsce bogate w faunę i zapierającą nieraz dech w piersiach florę oraz w bardzo urozmaicone ukształtowanie terenu. 

Pierwotnie, cały teren był stosunkowo płaski i niewysoki. Dzięki ruchom tektonicznym, obszar Słowackiego Raju wypiętrzył się, a sieć rzeczna pocięła go na kilka płaskowyżów z charakterystycznymi wąwozami, które dziś możemy przemierzać. W 1964 roku większa część powierzchni Słowackiego Raju została uznana za teren chroniony, a w 1988 roku weszła w skład Parku Narodowego Słowacki Raj. 

Raj jest bardzo znany nie tylko ze swoich wąwozów, ale także i skomplikowanych systemów jaskiniowych. Najpopularniejszą z nich jest Dobszyńska Jaskinia Lodowa, na którą niestety nie wystarczyło nam czasu podczas naszego weekendowej wypadu. Inne popularne jaskinie to m.in. Jaskinia Strateńska i Czartowa Dziura. 

Velky Sokol w Słowackim Raju
Początek jednego ze szlaków - Velky Sokol

Co warto wiedzieć przed rozpoczęciem wędrówek?

- Koszty

Niezależnie od tego jaki szlak w Słowackim Raju wybierzecie, wiedzcie że zarówno wstęp do Parku jest płatny, jak i niektóre parkingi również.

Wstęp na szlaki: 
bilet jednodniowy – 1,50 euro/os. (ulgowy 0,50 euro/os.)
bilet trzydniowy – 3,50 euro/os. (ulgowy 1 euro/os.)
bilet pięciodniowy – normalny 6 euro/os. (ulgowy 1,50 euro/os.)
Parkingi płatne są od około 3 do 5 euro za samochód. 

Ważne: koniecznie weźcie ze sobą gotówkę. Nie zapłacicie kartą za wstępy ani za parkingi, ani za obiady w niektórych restauracjach. 

- Dobre obuwie

Nie zapomnijcie o dobrym obuwiu do trekkingu, najlepiej wodoodpornego, za kostkę, z karbonową podeszwą. Nawet po małych opadach w wąwozach jest bardzo mokro, a często szlak wiedzie korytem potoku.

Przejście w Słowackim Raju na szlaku Velky Sokol
W wielu miejscach idziemy przez potok po kamieniach
Velky Sokol przejście po belkach w Słowackim Raju
lub po belkach 🙂

- Jak wyglądają szlaki?

Wiele szlaków jest jednokierunkowych, więc należy to wziąć pod uwagę podczas planowania trasy. My podczas swoich wędrówek korzystaliśmy akurat z mapy papierowej (cóż za oldschool :D), natomiast polecam sprawdzić sobie trasy na internetowej mapie szlaków turystycznych.

Trasy takie jak Przełom Hornadu, Velky Sokol czy Sucha Bela są uzbrojone w sztuczne ułatwienia (m.in. drabinki, schodki, czy łańcuchy). Niektóre wiodą nad kilkumetrową przepaścią – zachowujcie więc pokorę, idźcie wolno i każdy trudny ruch przemyślcie dwa razy i róbcie to z rozwagą. Szlaki są przepiękne i przechodzą je również dzieci, natomiast zachowajcie ostrożność i nie dajcie sobie ulec presji ludzi idących za Wami. 

Dodam, że piszę to wszystko z perspektywy osoby, która posiada lekki lęk przed przepaścią i nad którym panuje. Odradziłabym te szlaki osobom cierpiącym na akrofobię czy mającym silny lęk wysokości. 

Drabinka w Suchej Beli w Słowackim Raju
Jedna z drabinek w Suchej Beli
Przejście w Przełomie Hornadu - Słowacki Raj
Przejście w Przełomie Hornadu

Gdzie spać? Opinia o campingu Podlesok

Podróżnikom lubiącym klimaty namiotowo-kamperowe, polecam zatrzymać się na Campingu Podlesok. Znaczy… polecam i nie polecam 🙂 

Zdecydowanym plusem tego campingu jest lokalizacja. Jest świetnym miejscem wypadowym na najpopularniejsze szlaki w Słowackim Raju, takimi jak Sucha Bela czy Przełom Hornadu. Dodatkowo jest czysto i posiada wszystkie podstawowe potrzebne rzeczy, jak toalety, prysznice, kuchnia, pralka itd. Są oddzielne boxy na ładowanie sprzętu (przydatne jeśli wybierzemy miejsce bez prądu), a nawet automat z lanym piwkiem, z którego można korzystać 24h/7. 
Obok campingu jest kilka restauracji, w których możecie zjeść ciepły posiłek po wycieczce. My stestowaliśmy jedynie Restaurację PONIKLEC, ponieważ była to jedna z niewielu, w której można było zapłacić kartą. Nie zawiedliśmy się i możemy ją w 100% polecić – ceny w miarę przystępne i przepyszne jedzenie. 

Ludzie z piwem w oświetlonym namiocie
A to my szczęśliwi po rozłożeniu namiotu:)
Namiot na campingu Podleskok
A to nasz namiot 🙂

Zdecydowanym minusem jest bardzo mało przyłączy do prądu. Sam camping jest dość spory, a przyłącza do prądu zajmują jego jedną niecałą linię. Ponadto, dodatkowo płatne są prysznice – należy o tym pamiętać najlepiej na początku pobytu, ponieważ automaty na żetony znajdują się przy recepcji, a prysznice razem z toaletami na drugim końcu campingu. 

Koszty noclegu (rok 2023)

Osoba – 5,50 euro/ dzień
Namiot – 4 euro/ dzień
Wjazd samochodem osobowym – 3 euro/ dzień
Prąd – 7 euro/ dzień 
Prysznic – 1 euro/ 3 minuty. 

Na campingu są również dostępne domki, które polecam sprawdzić na klasycznym bookingu 🙂 

Generalnie odpowiadając na pytanie z nagłówka – moim zdaniem tak, warto się na nim zatrzymać. Niemniej jednak warto wcześniej zapoznać się z jego minusami żeby się niemiło nie zaskoczyć 🙂

początek szlaku Sucha Bela
sztuczne ułatwienia początek szlaku Sucha Bela w Słowackim Raju
Początek szlaku Sucha Bela

Dzień pierwszy - Sucha Bela

Jak dojechać?

Obojętnie czy zdecydowaliście się na nocleg na campingu Podlesok, czy nie, ruszacie z tego samego miejsca. Przy campingu znajduje się płatny parking, na którym możecie zostawić samochód. Sucha Bela to szlak jednokierunkowy i jest oznaczony na zielono. Nawiasem mówiąc, byłam zaskoczona, że wszystko co w Słowackim Raju odwiedziliśmy, było oznaczone świetnie i naprawdę ciężko było się zgubić.

Opis szlaku

Sucha Bela to piękny wąwóz mierzący 3,5km długości z licznymi wodospadami i sztucznymi ułatwieniami, takimi jak drabinki, metalowe stopnie czy łańcuchy. Jest jednym z najbardziej turystycznych i zatłoczonych szlaków. My wędrówkę zaczęliśmy o 08:30 i już było tutaj sporo ludzi. Gdybyśmy mieli przejść ten szlak ponownie, to zaczęlibyśmy co najmniej godzinę wcześniej.  

Już od samego początku szlak prowadzi przez potok, który trzeba pokonywać przez kamienie bądź drewniane stopnie. Jest dość ślisko (zwłaszcza rano), więc polecam tutaj stąpać dość ostrożnie, aby nie iść potem przez większość szlaku w mokrym obuwiu. Początek wygląda jednak dość niewinnie w porównaniu do reszty szlaku. Po około 20 minutach od wejścia do wąwozu spotykamy pierwsze sztuczne ułatwienia w postaci łańcuchów i metalowych stopni. 

Misove Wodospady Sucha Bela w Słowackim Raju
Pierwszy wodospad - Misove Wodospady

Wodospady

Po niecałej godzinie od wyruszenia na szlak napotykamy pierwszy wodospad (Misove wodospady) i drabinkę. Jak widać na zdjęciu, ludzi było już dosyć sporo, niemniej jednak nie na tyle by wytworzyła się długa kolejka. Stopnie są dość śliskie, więc stąpajcie ostrożnie i trzymajcie się łańcucha. 

Po przejściu wodospadu mamy chwilkę spokoju, jednak nie na długo. 🙂 Szlak następnie mocno się zwęża, a my przechodzimy po metalowych stopniach. Można bez problemu przytrzymać się skał z dwóch stron. 

Potem czekają nas kolejne drabinki i Okienkovy wodospad. Widok naprawdę zapiera dech w piersiach, więc nawet ucieszyłam się, że na chwilę zrobiła się kolejka do drabinki, by móc się nacieszyć tym widokiem i pomyśleć o tym, jak super że tutaj jestem 🙂 

zwężenie w Suchej Beli w Słowackim Raju
Zwężenie w Suchej Beli
Okienkovy Wodospad w Suchej Beli
Okienkovy Wodospad

Po chwili przed nami ukazuje się kolejny wodospad (Korytovy wodospad) – już dużo mniejszy z krótką drabinką. Jest to też jedno z ostatnich większych wyzwań na szlaku, co nie oznacza że dalej też nie jest fajnie! Do końca szlaku czeka nas parę przejść po belkach i kamieniach oraz delikatne podejście pod górę.

Korytovy Wodospad - Sucha Bela w Słowackim Raju
Ostatni wodospad - Korytovy wodospad
Szlak Sucha Bela w Słowackim Raju
Końcówka szlaku Sucha Bela
Zmęczeni ludzie w Słowackim Raju
A to my szczęśliwi i lekko zmęczeni po Suchej Beli 🙂

Ile czasu potrzeba na przejście Suchej Beli?

Pomimo, że szlak pokazuje 2h na przejście, nam zajęło trochę dłużej ze względu na zdjęcia i kolejkę do wodospadu. Weźcie więc pod uwagę, że czym później wyruszycie w sezonie turystycznym i piękną pogodę, szlak zajmie Wam dłużej ze względu na spore obłożenie. Aczkolwiek sprzyja to nawiązywaniu fajnych kontaktów – my na szlaku poznaliśmy sporo ciekawych ludzi, od których też można się było sporo dowiedzieć o wędrówkach w Słowackim Raju 🙂 

Szlaki do wyboru po przejściu Suchej Beli

Po Suchej Beli mamy wiele opcji – możemy wybrać niebieski szlak, którym dojdziemy do Małej Polany, jednak biegnie on zupełnie w drugą stronę od Podlesoku. Najlepszym wyborem jest szlak żółty – on może być początkiem Waszej drogi do domu bądź do dalszej wędrówki przez Klastorisko. My wybraliśmy tę ostatnią opcję. 

Tak więc jeśli macie dosyć już po Suchej Beli, należy kierować się żółtym szlakiem do “Pod Vtacim hrbom”, a potem odbić na czerwony prowadzący do Podlesoku. 

Jeśli natomiast nie macie jeszcze dość polecam w „Pod Vtacim hrbom” odbić w prawo, również na czerwony szlak, tylko do Klastoriska. Cała droga z Suchej Beli do Klastoriska nie zajmie Wam więcej niż godzinę i jest to już bardzo łagodny szlaczek. 

szlaki do wyboru po Suchej Beli, droga do Klasztoriska
Szlaki do wyboru po Suchej Beli
szlak prowadzący do Klasztoriska
Łagodny szlak prowadzący do Klasztoriska

Klasztorisko - opis i historia

W samym centrum Słowackiego Raju, na wysokości około 800 m.n.p.m. rozciąga się urocza polana zwana Klasztoriskiem. Na górze znajdziecie bar, w którym możecie zjeść coś ciepłego, czy napić się zimnej wody czy piwka 🙂 Obok schroniska znajdują się również darmowe toalety i sporo miejsca do odpoczynku. 

W dolnej części polany znajdują się ruiny klasztoru kartuzów. Historycznie, a konkretnie w drugiej połowie XIII wieku, miejsce to było wykorzystywane przez mieszkańców Spisza do ochrony przed najazdami tatarskimi. Dlatego też, polanę określano wtedy jako “Skałę ucieczki” (Lapis Refugii). W 1299 roku przekazano ją kartuzom, którzy wstawili swój klasztor. W 1543 roku został on jednak zniszczony, a ruiny z biegiem lat pokryła ziemia. Dopiero badania archeologiczne prowadzone w 1983 roku przez Michala Slivkę odkryły ruiny, a 6 lat później zrodził się pomysł, by klasztor odbudować. Prace trwają do dzisiaj, wykonywane głównie przez słowackich studentów. 

Możecie zwiedzić ruiny za darmo, otrzymując również papierowy przewodnik w języku polskim (z jego fragmentu zresztą jest opisana powyższa historia). Jeśli chcecie, możecie również wspomóc odbudowę klasztoru na miejscu, kupując pamiątkę po zwiedzaniu (płatność jedynie gotówką).

Ołtarz w Klasztorisku - ruiny klasztoru kartuzów
Ołtarz w ruinach klasztoru
Ruiny klasztoru w Klasztorisku
Ruiny klasztoru w Słowackim Raju
Ruiny klasztoru kartuzów - Klasztorisko

Co po Klasztorisku?

Po Klasztorisku macie mnóstwo szlaków do wyboru: 

  • Możecie z powrotem wrócić czerwonym szlakiem i nie zbaczać już z niego aż do Podlesoku. 
  • Możecie wybrać szlak zielony, który tuż przed Podlesokiem połączy się na chwilę z niebieskim szlakiem Przełomu Hornadu. 
  • Szlak żółty – jest to najkrótsza droga do Przełomu Hornadu. Zajmie Wam około 45 minut, by dojść do szlaku niebieskiego.
  • Nasz wybór: szlak czerwony w stronę Letanovskiego Mlyna. Wiedzie tam ciekawa i bardzo przyjemna trasa. Czekało na nas trochę chodzenia po skałkach i niewiele sztucznych ułatwień. Trasa zajęła nam około godzinę, aż doszliśmy do niebieskiego szlaku Przełomu Hornadu, o którym znajdziecie więcej informacji poniżej. 
  • Szlak niebieski – to zdecydowanie najdłuższa droga jaką możecie wybrać. Stąd macie minimum godzinę do dojścia “Tomasovsky Vyhlad”, a Przełomem Hornadu to Podlesoku jeszcze dodatkowe 3h. 
szlak na Letanovsky Mlyn w Słowackim Raju
Czerwony szlak na Letanovsky Mlyn

Przełom Hornadu - powrót do Podlesoku

Bardziej uczęszczanym szlakiem niż Sucha Bela jest właśnie Przełom Hornadu. Jest on na pewno prostszy, niemniej jednak nie brak mu również ciekawych przejść ubezpieczonych metalowymi stopniami czy łańcuchami.

Krótki opis szlaku

Przełom Hornadu to 16-kilometrowy odcinek, który łączy dwa główne centra turystyczne: Podlesok i Cingov. Cała trasa biegnie wzdłuż rzeki Hornad płynącej wąwozem, którego strome ściany dochodzą do 150 metrów wysokości. Warto również wiedzieć, że wąwóz ten jest dwukierunkowy. Na trasie znajdziecie liczne łańcuchy i stopnie przymocowane do stromych skał nad rzeką. Niewątpliwą atrakcją są również piękne wiszące mosty. 

Powrót do Podlesoku z Letanovsky Mlyn zajął nam trochę ponad 2 godziny. Sumarycznie, cała trasa, którą możecie zobaczyć tutaj, mierzyła około 17 km i zajęła nam około 7 godzin.  

Wiszący most w Przełomie Hornadu - Słowacki Raj
Jeden z wiszących mostów w Przełomie Hornadu
Przejście w Przełomie Hornadu - Słowacki Raj
i jedno z trudniejszych przejść

Dzień drugi - Velky Sokol

Jak dostać się do wąwozu Velky Sokol?

Aby przejść wąwóz Velky Sokol najlepiej zaparkować samochód w Hrabusice Pila. Z tego miejsca prowadzi zielony szlak prosto do wejścia na żółty szlak Velkiego Sokola. Możecie również dojść do tej miejscowości z Podlesoku drogą asfaltową – zajmie Wam to około 75 minut. My wybraliśmy tę pierwszą opcję, więc rano zwinęliśmy namiot, żeby nie musieć już wracać na camping po wycieczce, tylko móc bezpośrednio wrócić do Krakowa. 

Cena za wejście na szlak: 1.5 euro/os. 
Zaparkowanie samochodu: 5 euro/auto
Obydwie opłaty możecie uiścić na parkingu. Zachowajcie jednak bilety, by móc je pokazać przy wejściu na Velky Sokol.

Opis szlaku

My weszliśmy na żółty szlak o godzinie 08:00 i nie spotkaliśmy nikogo przez godzinę. Velky Sokol jest jednym z najdzikszych, najtrudniejszych i najmniej uczęszczanych szlaków. W sumie przez całą trasę spotkaliśmy 2 grupy ludzi. Nie sądzę, by nawet w późniejszych porach utworzyła się tam jakakolwiek kolejka.

Z początku szlak wygląda dość łatwo. Dużo idzie się po płaskim terenie w pięknym lesie i sporadycznie musimy przejść przez potok po kamieniach lub belkach. Z czasem tych przejść jest coraz więcej. Czym dalej tym miałam bardziej mokre buty – wpadłam do potoku jakieś 10 razy 🙂 Także jeśli macie wodoodporne buty, to polecam je ze sobą zabrać. Na pewno ułatwią Wam przejście tego wąwozu. 

początek szlaku Velky Sokol - Słowacki Raj
Velky Sokol - Słowacki Raj
Velky Sokol przejście po belkach w Słowackim Raju
Początki szlaku Velky Sokol

Po około półtorej godziny od wejścia na szlak, napotykamy pierwszą drabinkę, która prowadzi nad Malym Vodospadem, a za niedługo potem drugą nad Velkym Vodospadem. Obydwa przejścia robią naprawdę ogromne wrażenie i warto się przy nich na chwilę zatrzymać. 

Maly Vodospad w Słowackim Raju - Velky Sokol
Maly Vodospad
Maly Vodospad w Słowackim Raju - Velky Sokol
Velky Vodospad Velky Sokol - Słowacki Raj
Velky Vodospad

Po przejściu wodospadów mamy chwilkę spokoju jednak później czekają nas kolejne przejścia po belkach, nieraz bardzo ruchomych, nad potokiem. Cały szlak jest obfity w tego typu przejścia, które moim zdaniem były najcięższe do pokonania na tej trasie. Dlatego też jest on uważany za najtrudniejszy. Chociaż według jednego Słowaka, którego spotkaliśmy na końcu, Biela Dolina jest trudniejsza – sprawdzimy to przy następnej wycieczce. 🙂

Velky Sokol w Słowackim Raju
Końcówka szlaku Velky Sokol

Podsumowując, Velky Sokol jest trudniejszy od Suchej Beli i miejscami jest dość ciężko. Osoby z lękiem wysokości i słabą równowagą będą miały tu naprawdę nie lada wyzwanie, więc proponuję najpierw się sprawdzić na prostszych szlakach, jak np. właśnie Sucha Bela czy Przełom Hornadu. Jest on jednak na spokojnie do przejścia, a ze Słowakiem, którego spotkaliśmy na końcu, były nawet dzieci i one też dawały radę. 

Powrót na parking

Po przejściu Sokola docieramy do miejsca zwanego Glacka Cesta. Tutaj musimy skręcić w lewo na szlak czerwony prowadzący do Malej Polany. Następnie nie zbaczamy ze szlaku, tylko dalej czerwonym idziemy aż zobaczymy szlak żółty. Odbijamy na niego i kierujemy się na parking. Są to już łagodne szlaki i raczej nie znajdziecie na nich wielu atrakcji 🙂

Całość, razem z odpoczynkiem, przeszliśmy w około 5h, z czego Velky Sokol zajął nam trochę ponad 2h 30min. 

One response

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *